15:44:00

Keczup z cukinii

Keczup to dodatek pasujący do wielu dań, niektórzy jedzą z nim niemalże wszystko, może oprócz tortów ;) ten jest wspaniałym sposobem na wykorzystanie zapasów cukinii, a przede wszystkim na zamknięcie lata w małych słoikach, które będą zimą nam o nim przypominały. 
Przepis jest bardzo prosty, a wykonanie nie jest pracochłonne, ani trudne, ani wymagające mnóstwa czasu.
Do dzieła!


Potrzebujemy:
  • 3 kg cukinii utartej ta grubych oczkach
  • 1 kg cebuli pokrojonej w plastry
  • 1 dorodne soczyste jabłko
  • 1 łyżeczka suszonego imbiru
  • 3 całe goździki
  • 1 liść laurowy
  • 2 ziarenka ziela angielskiego
  • 4 łyżki oleju rzepakowego
  • 750 g koncentratu pomidorowego
  • 1/4 szklanki octu jabłkowego
  • 1/2 szklanki cukru
  • po 1/4 łyżeczki suszonej bazylii, oregano, tymianku
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki
  • sól, pieprz wedle uznania
Cukinie obieramy, wydrążamy pestki i ścieramy na tarce, po czym zasypujemy łyżką soli i odstawiamy na godzinę, aby puściła sok.
Cebulę kroimy w plastry, a jabłko w kostkę. Cebulę wraz z jabłkiem, imbirem, goździkami, liściem laurowym i zielem angielskim smażymy na oleju, aż cebulka nam się zeszkli, około 10 minut. Następnie wyciągamy z cebuli wszystkie przyprawy i je wyrzucamy. 
Cukinię odsączamy, najlepiej na durszlaku i dodajemy do garnka z cebulą. Dusimy około 20 minut.
Kolejnym etapem jest dodanie pozostałych składników, oprócz soli i pieprzu.
Dusimy kolejne 45 minut. Następnie całość blendujemy i doprawiamy solą i pieprzem. W razie gdyby wasze kubki smakowe odczuwały zbyt mało kwasowości dodajcie więcej octu, gdyby się okazało, że keczup wyszedł zbyt kwaśny, analogicznie dodajcie cukru ;)
Teraz to cudo przełóżcie do wyparzonych słoików, jakie Wam się tylko zamarza i pasteryzujcie we wrzątku do 3/4 wysokości słoika przez 10 -15 minut, w zależności od wielkości słoika.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci Drogi Czytelniku za cenny komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Mama Karmiąca całą rodzinkę , Blogger