17:19:00

Sekretna kiełbasa słoikowa

Jeśli pozwolicie to będę męczyć Was mięsnymi słoikowymi wyrobami. Na pierwszy rzut podam Wam przepis na kiełbasę słoikową, do której nie potrzebna jest maszynka do mięsa, wystarczy nóż i słoiki. Już jest łatwo, a będzie jeszcze prościej.
Testuję sobie właśnie zestaw do kiełbasy słoikowej ze sklepu Tradismak. Z zestawu do dzisiejszego przepisu wykorzystałam 4 słoiki szklane o pojemności 350 ml, 4 nakrętki, przyprawę sekretną, peklosmaczekziele angielskie i liść laurowy. Kiełbasa ta wychodzi dość zbita w środku, dlatego że nie dodajemy do niej żadnego dodatkowego tłuszczu.


Potrzebujemy:

  • 1 kg łopatki wieprzowej
  • 10 g przyprawy sekretnej
  • 5 g zwykłej soli
  • 10 g peklosmaczku
  • po 2 ziarenka ziela angielskiego na każdy słoik
  • po 1 liściu laurowym na każdy słoik
Mięso kroimy w drobną kostkę, od 1 cm do 0,5 cm. Dodajemy do niego sól, peklosmaczek i przyprawę sekretną, mieszamy, zamykamy szczelnie i odstawiamy do lodówki na 24 h.
Następnego dnia wyparzamy słoiki i nakrętki. Do zimnych wyparzonych słoików wkładamy mięso ubijając, aby w słoikach nie zostało powietrze. Na samą górę wkładamy po 2 ziarenka ziela angielskiego i po 1 liściu laurowym. Zakręcamy słoiki, Wstawiamy do garnka z zimną wodą. Słoiki muszą być zanurzone do 3/4 swojej wysokości. Od momentu zagotowania gotujemy słoiki przez 50 minut. Gorące wyjmujemy i przechowujemy do dnia następnego w temperaturze pokojowej. Po 24 h ponownie pasteryzujemy słoiki, tym razem przez 40 minut i kolejnego dnia przez 30 minut. Zapewnia to nam ich trwałość do nawet pół roku! :) i uwaga, bez trzymania ich w lodówce. Ja pasteryzowałam swoje dwa razy, dlatego, że nie potrzebuję ich tak długo przechowywać. Idą jak "woda", więc w naszym domu to zbyteczne ;)
Teraz możecie się delektować własnoręcznie wykonaną konserwą z obłędną galaretką.

9 komentarzy:

  1. Wszystko super, tylko po co ten peklosmaczek z konserwantem? Przecież to ma byc zdrowe...

    OdpowiedzUsuń
  2. No i skąd ta galaretka - bez wody i żelatyny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. galaretka to "wytopione" soki i troszkę tłuszczu, który zawsze jest, nawet w chudym mięsie. W słoiku nie ma ujścia, więc się tworzy wokół mięsa, przechowywany w zimnym zastyga.

      Usuń
  3. wszystko ok ale jaka to ta przyprawa sekretna??

    OdpowiedzUsuń
  4. Próbowałaś może tyndalizacji w piekarniku? Zawsze wszystko pasteryzuję w piekarniku, ale mięsa jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, w środku jest surowe mięso, można by się na pewno pokusić o umieszczenie go w piekarniku, tylko czy słoik da rade :p nie próbowałam

      Usuń
  5. Wszystko jest dla ludzi :) jak czegoś nie chcemy używać w przepisie to go zastepujemy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci Drogi Czytelniku za cenny komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Mama Karmiąca całą rodzinkę , Blogger