08:05:00

Pizzerinki z serowymi brzegami

Pizzerinki na najlepszym cieście jakie tylko istnieje. Uwierzcie nie ma lepszego. Z tym ciastem współpracuje mi się najlepiej, jest delikatne, miękkie, elastyczne, nie lepi się i co najważniejsze, jest bardzo smaczne i nie musi wyrastać. Dodatki jak zawsze na pizzę w minimalnych ilościach, świetny sos, pyszne mięsko, jeszcze lepszy ser. Ach.. nad serem zatrzymam się chwilę, bo warto. Użyłam łagodnego sera typu oscypek, niewędzonego. Ser ten nie nadał zdecydowanego smaku i o to właśnie mi chodziło. 


Potrzebujemy:
Ciasto:
  • 20 g świeżych drożdży
  • 180 g ciepłej wody
  • 350 g mąki o jak najmniejszym typie ;)
  • 20 g oleju kokosowego
  • 1/2 łyżeczki cukru trzcinowego
  • 1/2 łyżeczki soli himalajskiej
Dodatki:
Na początek warto przygotować sobie składniki.

Szynkę kroimy w krótkie paseczki, a ser w długie cienkie paski, a kolejną jego część ucieramy na tarce. Suszone pomidory odsączamy z zalewy i kroimy w cienkie paseczki, posłużą nam one dopiero po wypieczeniu. Położenie ich na pizzy przed wypiekaniem zniwelowałoby ich smak praktycznie do zera, a ja lubię suszone pomidory, dlatego używam ich po wypieczeniu.

Teraz zabieramy się za ciasto.

Drożdże wraz z cukrem rozpuszczamy w ciepłej wodzie. Najlepiej jeśli ta woda ma temperaturę około 37 stopni C. Do rozpuszczonych drożdży dodajemy olej, a także mąkę i na koniec sól. To ważne, ponieważ sól w bezpośrednim połączeniu z drożdżami, po prostu je nam zabije.
Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Musicie się uzbroić w cierpliwość, potrwa to ręcznie nawet 10 minut, robotem około 3.
Ciasto wykładamy na blat lekko przesmarowany oliwą. Dzielimy na 8 równych części. Tak, wyjdzie nam 8 pizzerinek. Każdą część najpierw toczymy chwilę, aby powstała nam kulka, później ją rozpłaszczamy na cienki placek i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Na brzegach każdego placka układamy paseczki sera i zawijamy boki do środka, aby zamknąć ser w wałeczku.
Na każdy placek wykładamy po łyżeczce salsy paprykowej i ją rozsmarowujemy, po czym posypujemy niewielką ilością sera. Na serze układamy paseczki szynki i ponownie posypujemy serem.

Teraz do pieca!

Pieczemy w temperaturze 200 stopni C z termoobiegiem, bez termoobiegu temperaturę podnosimy do 220 stopni. Dajmy im około 15 minut.

Po wypieczeniu podajemy z liśćmi bazylii i suszonymi pomidorami.




2 komentarze:

  1. Ależ ja lubię takie pizzerinki. Już sobie wyobrażam ten smak:) Muszę koniecznie wypróbować skoro to najlepsze ciasto ever;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci Drogi Czytelniku za cenny komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Mama Karmiąca całą rodzinkę , Blogger